Czapka z daszkiem nawet w deszcz

Czapki z daszkiem zakładali nie tylko chłopcy, ale i dziewczęta. Zakładało się je na każdą okazję – do szkoły, do przyjaciół, na urodziny, do sklepu.

A czasem – bo tak wypadało, bo taka była moda. Chłopaki często inspirowali się tym, co noszą ich ulubieni wokaliści.

A lata 90-te to czas bujnego rozkwitu różnego rodzaju boysbandów, głównie popowych. Piosenkarze ubierali się z duchem czasu, co przysparzało im sympatii – każda chciał wyglądać tak jak oni.

Pamiętacie Backstreet Boys? Chłopcy z ciemnej uliczki lubowali się w czapkach z daszkiem, co podobało się ich fanom. A dziewczyny? Kochały się w nich na zabój! Dziewczyny także były fankami tych nakryć głowy.

Nie musiały być nawet w dziewczęcym kolorze, aby trafiły do ich garderoby. Dziewczyny-łobuziary, bo to one najczęściej je zakładały, wybierały często męskie odcienie lub po prostu pożyczały czapkę od chłopaka lub brata.

Inne, bardziej dziewczęce także je nosiły? Moda na dziewczyny w czapkach z daszkiem przypłynęła zza oceanu – w argentyńskich i brazylijskich telenowelach zbuntowane dziewczyny nosiły się jak chłopacy. Kto nie pamięta Milagros ze „Zbuntowanego Anioła”?.